 | uzależnienie |
|
bodzio
Junior Member


Registration Date: 18-12-2007
Posts: 19
Skąd: S-ów
 |
|
Wg. mnie uzależnić można się od wszystkiego nawet od własnego widelca (z innego nie smakuje tak dobrze). ja pije yerbe bo lubię (może to jest jakaś forma uzależnienia), ale mogę nie pić i 3 dni drgawek nie dostaję to chyba dobry znak. Piję jak się uczę, bo jakoś lepiej do głowy wchodzi, a ze to następuje prawie dziennie, bo takie studia to też piję yerbe dziennie
i w ogóle lubię ten zapach ("siana"
) w pomieszczeniu. Pozdrawiam.
__________________
|
|
05-02-2008 09:40 |
  
|
|
nie_ja1

Member
 
Registration Date: 01-11-2007
Posts: 48
Skąd: Trójmiasto
 |
|
No ja nie piłam prawie 2 tygodnie i jakoś też mnie nie telepało
. Wprawdzie z przymusu nie piłam ale jakoś nie odczuwałam że MUSZĘ
. Tylko teraz po tym czasie jak sie dziś napiłam to miałam wrażenie że w smaku jest bardziej gorzka niż wtedy co piłam codziennie bez przerwy
__________________ www.niemojswiatsieskonczyl.blogspot.com
|
|
05-02-2008 20:55 |
   
|
|
bodzio
Junior Member


Registration Date: 18-12-2007
Posts: 19
Skąd: S-ów
 |
|
| quote: |
nie_ja1 napisał(a)
Tylko teraz po tym czasie jak sie dziś napiłam to miałam wrażenie że w smaku jest bardziej gorzka niż wtedy co piłam codziennie bez przerwy |
Chyba twoje kubki smakowe się odzwyczaiły od specyficznego smaku. Ale po paru dniach siorbania gorzki smak odejdzie w zapomnienie.
__________________
|
|
06-02-2008 22:49 |
  
|
|
nie_ja1

Member
 
Registration Date: 01-11-2007
Posts: 48
Skąd: Trójmiasto
 |
|
Hehe
, już jest ok
. Mniam mniam
__________________ www.niemojswiatsieskonczyl.blogspot.com
|
|
07-02-2008 09:04 |
   
|
|
|
|
Yerba jak najbardziej uzależnia, psychicznie- tak jak wszystko co lubimy i może uzależnić także fizycznie. Dokładnie mówiąc nie sama yerba ale kofeina której mate jest nośnikiem, tak samo jak kawa, herbata, redbull, kardiamid itp...
Kofeina nie każdego uzależni, ale mnie tak, moja teoria jest taka że bardziej podatni na uzależnienie od kofeiny są "niskociśnieniowcy" i palacze, jak ja.
Fizyczne uzależnienie kofeinowe jest łatwe do zwalczenia, wystarczy 2 tyg abstynencji, bez jakiś szczególnych skutków ubocznych. Pytanie tylko po co? Kofeina ma dużo pozytywnego działania i nie wiele skutków ubocznych jak się ją przyjmuje w kontrolowany sposób.
Yerba mate natomiast bardzo pomaga w walce z nałogiem nikotynowym, nie palę już ponad miesiąc i jeśli uda mi się wygrać z tym obrzydliwym nałogiem to napiszę o roli yerby. To jest nałóg, straszny w skutkach i potwornie trudny do wyleczenia. Kofeina przy tym to dziecinna igraszka, no chyba że ktoś ma chorobę wieńcową. Nie zastanawiajcie się nad tym czy uzależni, czerpcie z niej przyjemność.
Życie bez żadnych nałogów jest nudne, ważne żeby je sobie odpowiednie wybrać.
|
|
25-01-2009 18:07 |
  
|
|
Marcelo
Member
 
Registration Date: 01-11-2008
Posts: 25
Skąd: krk
 |
|
Ja uważam że uzależnia.. Ale to takie pozytywne uzależnienie, chociaż faktycznie rano jak się nie napiję to czegoś mi brak. No i z reguły często lecę od razu po yerbe, aby szybciej stanąć na nogi. Zawsze śmiałem się z koleżanki która zawsze musi kawy się napić bo inaczej twierdzi że nie funkcjonuje, aż tu ja zaczynam to samo robić...
|
|
25-01-2009 23:35 |
  
|
|
Kruszyn
Member
 

Registration Date: 12-01-2009
Posts: 31
Skąd: Dąbrowa Gór/Kraków
 |
|
Podpisuję sie pod tym że uzależnia.... Tak jak gry komputerowe, cukierki, muzyka, imprezy,seks, i co każdy kto lubi te rzeczy uzna że jest uzależniony ?:>
Czy fizycznie uzależnia nie wiem jeszcze za krótko piję.
__________________
Ja też staram się pisać poprawnie po polsku....
|
|
26-01-2009 00:15 |
  
|
|
endruuu
Member
 
Registration Date: 04-01-2009
Posts: 28
Skąd: woj. lubelskie
 |
|
Wydaje mi się, że mate nie uzależnia, dlaczego? bo:
uzależnienie działa destrukcyjnie na człowieka samego i jego otoczenie, psychicznie i fizycznie.
Jeżeli nie zaniedbuje się swoich obowiązków, rodziny, jeżeli nie wydaje się ostatnich pieniędzy na yerbę, ryzykując tym samym śmierć głodową, to to nie jest uzależnienie.
(Przy czym badania krwi wskazują, że z naszym organizmem wszystko jest ok.)
Najlepiej sprawdzić, zapytać się kogoś bliskiego obok jak to odbiera.
Sam uzależniony często nie wie że jest albo nie chce się przyznać
|
|
26-01-2009 08:54 |
  
|
|
krupnik78
Full Member
  

Registration Date: 28-12-2008
Posts: 63
Skąd: Nowa Huta-Kraków
 |
|
ja uważam że uzależnia podobnie jak kawa, tylko w moim przypadku jej działanie jest przyjemniejsze niż kawowe
__________________ XXX straight edge XXX
http://picasaweb.google.com/krupnik78

|
|
26-01-2009 11:17 |
  
|
|
cemilia

Emperor

Registration Date: 23-05-2008
Posts: 1,105
Skąd: Pas-de-Calais
 |
|
Masz rację krupnik.
Miałam ostatnio jakieś 2 tygodnie przerwy w piciu YM. Wyjazd do Polski i z powrotem do Francji, ciągle w biegu, wiele spraw do załatwienia i nie bardzo znajdowałam czas aby spokojnie usiąść z materkiem. Pierwszy dzień, dwa czegoś mi brakowało, ale z każdym kolejnym dniem było lepiej. Taka przerwa w piciu jest potrzebna od czasu do czasu - po powrocie do picia YM znowu czuję jej działanie.
__________________
Staram się pisać poprawnie po polsku.
~ moje tykwowisko ~
|
|
26-01-2009 11:47 |
   
|
|
Aruel
Full Member
  
Registration Date: 01-07-2008
Posts: 52
 |
|
Uzależnienie od Yerby to na przykładzie działanie w takim stylu według mnie- kurcze, mam naukę, jak się nie napiję Yerby to nie dam rady
, tzn. dosłownie uzależnianie od yerby powodzenia, czy czegokolwiek, oczywiście nie jednorazowo, ale z pewną prawidłowością.
Na innym przykładzie jak z tym widelcem- kurcze, z innego widelca smakuje mi gorzej
Tak uważam :-)
__________________ www.aruel.blox.pl
|
|
26-01-2009 20:51 |
   
|
|
|
|
Można by to sprawdzić metodą podzielenia na pół grupy docelowej złożonej z wszystkich forumowiczów. Jednym podawać cały rok mate a drugim placebo (mate bezkofeinową) i potem po upływie tego czasu porównać czy liczba pijących nadal yerbę różni się w obu grupach. Jeśli nie wiele mate nie uzależnnia. Jeśli różnica jest znaczna na korzyść gr1. uzależnia.
Jeśli gr2. Uzależnia bezkofeinowa.
|
|
27-01-2009 00:05 |
  
|
|
Kruszyn
Member
 

Registration Date: 12-01-2009
Posts: 31
Skąd: Dąbrowa Gór/Kraków
 |
|
|
27-01-2009 00:08 |
  
|
|
Johns
Triple Ace


Registration Date: 10-09-2008
Posts: 231
Skąd: Katowice
 |
|
Może i yerba tak jak wszystko w jakimś stopniu uzależnia ale to napewno zdrowsze uzależnienie od innych i jakie przyjemne...
|
|
27-01-2009 13:26 |
  
|
|
kloklut
Triple Ace


Registration Date: 25-05-2008
Posts: 203
Skąd: Tychy
 |
|
Jak bylem jeszcze z klasą z gimnazjum na spotkaniu na izbie wytrzeźwień, to pani specjalistka mówiła, że żadne uzależnienie nie jest dobre. Potem strzelaliśmy, jakie może być pozytywne, wymyślaliśmy różne cuda, ale każde było jednak określane przez tą panią jako negatywne. Ciekawe co by powiedziała o uzależnieniu od YM
Wtedy jeszcze niestety nie znałem yerby.
|
|
27-01-2009 15:23 |
  
|
|
pawel
Viking
  

Registration Date: 19-05-2008
Posts: 572
 |
|
|
28-01-2009 21:39 |
   
|
|
norbert
Viking
  

Registration Date: 08-02-2008
Posts: 636
Skąd: Łódź
 |
|
przepadłem, jestem mateholikiem, ale na odwyk do Miejskiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Łodzi nie mam zamiaru się zgłaszać
__________________ 
|
|
29-01-2009 10:56 |
  
|
|
Bendigo
Lord
 

Registration Date: 15-08-2008
Posts: 271
Skąd: Włocławek
 |
|
Wg tego testu chyba każdy okaże się uzależniony.
__________________ www.picasaweb.google.com/bendigo007
|
|
29-01-2009 13:41 |
   
|
|
Sigvid
Double Ace

Registration Date: 25-12-2008
Posts: 128
Skąd: Birka
 |
|
Zaczynam się tego bać... Już chyba nic mi nie pomoże
__________________ Hail to the Hammer! Hail to the Yerba! ^^
|
|
29-01-2009 15:57 |
   
|
|
|
|
|
  |
|